Guest
Wiadomości branżowe • 9 min read

Paliwo vs ładowanie: Czy przejście na energię elektryczną jest tańsze, czy po prostu bardziej ekologiczne?

Utworzony: 28.07.2025

Aktualizacja: 19.09.2025

Rozwój elektrycznych stacji ładowania pojazdów ciężarowych w całej Europie doprowadził do okresu przejściowego na rozległych sieciach drogowych kontynentu. Dla wielu operatorów flot i kierowców klasyczne samochody ciężarowe z silnikami wysokoprężnymi są nadal preferowanym środkiem transportu. Jednak przejście na elektryczne pojazdy ciężarowe zbliża się wielkimi krokami, ponieważ branża nadal ewoluuje.

Aby ocenić wykonalność przejścia operatorów flot z oleju napędowego na energię elektryczną, SNAP opracował badania dotyczące kosztów ładowania pojazdów ciężarowych w porównaniu z ich tankowaniem na różnych europejskich trasach towarowych. Obliczyliśmy oszczędności energii elektrycznej w stosunku do oleju napędowego w euro na 100 km w 35 krajach europejskich.

Okazało się, że Islandia jest liderem ze średnią oszczędnością kosztów wynoszącą 61,03 euro na 100 km, a inne kraje nordyckie, Norwegia i Finlandia, oferują odpowiednio drugą i trzecią najwyższą oszczędność kosztów. Na drugim końcu skali, Chorwacja oferowała najmniejszą oszczędność kosztów z 19,96 euro na 100 km, a następnie Cypr i Mołdawia.

W tym artykule ujawniamy oszczędności kosztów w poszczególnych krajach europejskich i analizujemy niektóre z nich, a także czynniki zewnętrzne, które mogą mieć wpływ na te oszczędności. Zastanawiamy się również, jak może wyglądać przyszłość pojazdów eHGV w Europie, a także w jaki sposób pojazdy eHGV mogą pomóc operatorom flot i kierowcom zaoszczędzić pieniądze, szczególnie w przypadku [budżetów kierowców] (https://snapacc.com/newsroom/a-truck-drivers-guide-to-budgeting/).

Porównanie kosztów eHGV i oleju napędowego w UE

Nasze badania wykazały, że w każdym badanym kraju europejskim korzystanie z eHGV z ładowaniem elektrycznym pozwoliło zaoszczędzić pieniądze w porównaniu z korzystaniem z tradycyjnego samochodu ciężarowego na paliwo. Podstawową różnicą było to, jak bardzo różniły się oszczędności. Na przykład cena energii elektrycznej w najdroższym kraju, Islandii, jest o 206% wyższa (41 euro więcej) niż w najtańszym kraju, Chorwacji.

Stwierdziliśmy, że kierowca elektrycznego samochodu ciężarowego zaoszczędzi średnio 30,59 euro na 100 km w porównaniu z kierowcą samochodu ciężarowego z silnikiem wysokoprężnym. Przekłada się to na szacunkową średnią oszczędność w wysokości 37 200 EUR rocznie dla kierowców elektrycznych samochodów ciężarowych na długich trasach i 24 800 EUR dla kierowców krajowych.

Aby opracować nasze dane, przyjrzeliśmy się 35 krajom europejskim i porównaliśmy koszty energii lub paliwa na 100 km dla dwóch typów pojazdów ciężarowych (HGV). Były to standardowy samochód ciężarowy z silnikiem wysokoprężnym, przy założeniu zużycia paliwa na poziomie 35 litrów na 100 km przy średniej cenie detalicznej oleju napędowego w każdym kraju, oraz elektryczny samochód ciężarowy, przy założeniu zużycia energii elektrycznej na poziomie 108 kWh na 100 km w oparciu o średnią stawkę za energię elektryczną dla gospodarstw domowych. VAT i podatki podlegające zwrotowi zostały wyłączone z tych obliczeń. Porównanie odzwierciedla jedynie bezpośrednie koszty "przy dystrybutorze" lub "przy wtyczce", bez uwzględnienia czynników takich jak wielkość floty, wynegocjowane umowy energetyczne lub przyszłe zmiany cen paliw i energii elektrycznej.

Podczas badania cen oleju napędowego i energii elektrycznej korzystano z wielu źródeł, w tym Eurostat, CEIC, GlobalPetrolPrices, Webfleet i Gov.uk. Warto zauważyć, że niektóre z tych źródeł odnoszą się do "Wielkiej Brytanii", podczas gdy inne odnoszą się do "Wielkiej Brytanii". Na potrzeby tego badania oba terminy były traktowane zamiennie.

Kraje, w których można zaoszczędzić najwięcej dzięki przejściu na elektryczne pojazdy ciężarowe

Islandia (61,03 euro), Norwegia (49,31 euro)* i Finlandia (49,12 euro)* są obecnie krajami, w których można zaoszczędzić najwięcej, przechodząc na elektryczne samochody ciężarowe.

Wynika to głównie z faktu, że kraje te należą do najdroższych w Europie pod względem cen oleju napędowego. Islandia jest najdroższym krajem w Europie pod względem ceny oleju napędowego (2,07 euro za litr). Ten wysoki koszt w dużej mierze wynika z jej geograficznej izolacji w porównaniu z resztą Europy, przez co koszt importu oleju napędowego jest znacznie wyższy niż w innych krajach europejskich. Islandia, podobnie jak Norwegia i Finlandia, znana jest również z wysokiej stawki podatkowej, która również przyczynia się do wysokich kosztów paliwa.

Norwegia (32%) i Islandia (18%)** również znajdują się w pierwszej dwójce krajów na świecie pod względem udziału samochodów elektrycznych w samochodach osobowych na drogach. W rezultacie oba kraje zainwestowały znaczne środki w infrastrukturę ładowania elektrycznego.

Niewielki rozmiar Islandii i główna obwodnica ułatwiają również instalowanie stacji ładowania elektrycznego w regularnych odstępach czasu dla kierowców elektrycznych samochodów ciężarowych. To samo rozumowanie można częściowo zastosować do innych krajów o mniejszych sieciach, które mają wysoki wskaźnik oszczędności kosztów, w tym Albanii, Serbii i Belgii - chociaż należy zauważyć, że wszystkie trzy mają również jedne z najdroższych cen oleju napędowego w Europie, co przyczynia się do różnicy w oszczędnościach kosztów.

Poniższy wykres przedstawia 10 krajów, które odnotowują największe oszczędności w przypadku korzystania z elektrycznych pojazdów ciężarowych:

*"Kierowcy w całej Europie już oszczędzają, przechodząc na elektryczne pojazdy ciężarowe. Przejście na ładowanie eHGV to przyszłość branży, a SNAP jest gotowy pomóc kierowcom i operatorom flot w tym przejściu."

Matthew Bellamy - Dyrektor zarządzający w SNAP

Kraje oszczędzające najmniej dzięki przejściu na elektryczne pojazdy ciężarowe

Chorwacja (19,96 euro), Cypr (21,16 euro) i Mołdawia (22,72 euro) to obecnie trzy kraje o najniższych oszczędnościach w Europie.

Chorwacja ma [drugi najwolniejszy wskaźnik adopcji pojazdów elektrycznych] (https://www.smf.co.uk/wp-content/uploads/2025/03/Decreasing-transport-poverty-in-Europe-through-public-EV-chargepoints-March2025.pdf) w UE po Polsce. Wynika to częściowo ze słabej infrastruktury ładowania pojazdów elektrycznych w Chorwacji, takiej jak stacje ładowania, które wymagają dzwonienia do obsługi klienta lub korzystania z wielu różnych aplikacji w celu rozpoczęcia procesu ładowania, słabe wskazówki dotyczące stacji ładowania poza głównymi autostradami oraz potencjalnie długi czas oczekiwania w szczycie sezonu turystycznego. Ponadto w Chorwacji brakuje ultraszybkich stacji ładowania (180 kW i więcej), co może stanowić problem dla elektrycznych pojazdów ciężarowych, które wymagają większej mocy niż przeciętny pojazd elektryczny.

Zarówno Cypr, jak i Mołdawia mają wewnętrzne kwestie geopolityczne, które utrudniają planowanie infrastruktury do ładowania pojazdów elektrycznych (a także ogólnie planowanie krajowe). W przypadku Cypru, północna połowa wyspy - w tym połowa jej stolicy, Nikozji - jest okupowana przez wspieraną przez Turcję Turecką Republikę Cypru Północnego od 1974 roku. W przypadku Mołdawii, wschodnia prowincja Naddniestrza działa de facto jako państwo z własnym rządem. Oznacza to, że oba kraje nie są w stanie wdrożyć infrastruktury EV w spójny sposób na całym terytorium, które uważają za swoje.

Problemy na Cyprze są również potęgowane przez wysokie koszty energii elektrycznej, podczas gdy Mołdawia ma piąte najtańsze ceny oleju napędowego w Europie. Mołdawia jest również [drugim najbiedniejszym krajem w Europie] (https://worldpopulationreview.com/country-rankings/poorest-countries-in-europe), co sprawia, że inwestycje w infrastrukturę pojazdów elektrycznych są wyzwaniem. Wszystkie te czynniki przyczyniają się do ogólnie niskich oszczędności kosztów elektrycznych pojazdów ciężarowych.

Polska również znajduje się nisko na liście z oszczędnością kosztów na poziomie 24,22 EUR. Pomimo imponującego wzrostu gospodarczego i rosnących inwestycji w infrastrukturę ładowania pojazdów elektrycznych, jej duży rozmiar oznacza, że zasięg jest nadal problemem w niektórych obszarach kraju - choć wygląda na to, że [zmieni się to w przyszłości] (https://alternative-fuels-observatory.ec.europa.eu/general-information/news/poland-launches-major-funding-programs-zero-emission-transport).

Kraje takie jak Hiszpania (32,20 EUR), Rumunia (30,62 EUR) i Irlandia (30,54 EUR) zajmują środkową pozycję, jeśli chodzi o oszczędność kosztów elektrycznych pojazdów ciężarowych. Wynika to prawdopodobnie z faktu, że kraje te mają rozwijającą się infrastrukturę ładowania pojazdów elektrycznych oraz średnie koszty energii elektrycznej i oleju napędowego.

Poniższy wykres przedstawia 10 krajów, które mają najniższe oszczędności w przypadku korzystania z elektrycznych samochodów ciężarowych:

Oszczędności kosztów elektrycznych samochodów ciężarowych w Wielkiej Brytanii

Wielka Brytania ma oszczędności kosztów eHGV w wysokości 36,23 euro, co plasuje ją na 11. miejscu pod względem oszczędności kosztów ładowania na 100 km. Jest to w dużej mierze spowodowane wysokimi cenami paliw w Wielkiej Brytanii, gdzie ceny oleju napędowego są trzecimi najdroższymi w Europie. Chociaż oszczędności wynikające z wysokich kosztów oleju napędowego z pewnością przyczyniają się do wysokich oszczędności kosztów eHGV w Wielkiej Brytanii, prawdopodobnie byłyby one znacznie wyższe, gdyby energia elektryczna w Wielkiej Brytanii nie należała również do najdroższych w Europie.

Wielka Brytania również oczekuje poprawy infrastruktury ładowania pojazdów elektrycznych. Brytyjska firma Moto, zajmująca się obsługą autostrad, aktywnie planuje budowę [15 "superhubów" do 2027 r.] (https://www.fleetnews.co.uk/news/electric-hgv-charging-superhubs-planned-for-motorway-services). Te superhuby mogą lepiej obsługiwać ładowanie pojazdów elektrycznych bardziej efektywnie niż standardowa ładowarka pojazdów elektrycznych. Obecnie na brytyjskich drogach znajduje się mniej niż pięć punktów ładowania dedykowanych pojazdom elektrycznym**. Ponieważ inne firmy, takie jak BP Pulse i Aegis Energy, również chcą inwestować, wydaje się prawdopodobne, że Wielka Brytania będzie miała znacznie ulepszoną sieć ładowania pojazdów ciężarowych w najbliższej przyszłości.

Co wpływa na elektryfikację pojazdów ciężarowych?

Obecnie istnieje kilka czynników wpływających na elektryfikację pojazdów ciężarowych, w tym brak infrastruktury ładowania, długi czas ładowania, wysokie koszty początkowe konwersji eHGV i ich ograniczony zasięg. Ponadto stosunkowo niski koszt i dostępność oleju napędowego i pojazdów sprawiają, że tradycyjne samochody ciężarowe są atrakcyjną opcją dla [operatorów flot] (https://snapacc.com/fleet-operators/).

Jednak wszystkie te skutki mogą się różnić w zależności od kraju działania. Na przykład, jeśli flota działa tylko na rynku krajowym w kraju takim jak Norwegia lub Islandia, prawdopodobnie będzie to miało mniejszy wpływ niż flota działająca w całej Europie lub w regionach o słabszej infrastrukturze eHGV, takich jak Bałkany.

Niewystarczająca infrastruktura ładowania

Główną przeszkodą w elektryfikacji samochodów ciężarowych jest niewystarczająca infrastruktura ładowania pojazdów elektrycznych. Wynika to z faktu, że pojazdy eHGV wymagają ładowania megawatowego, którego większość istniejących punktów ładowania pojazdów elektrycznych dla pojazdów osobowych (standardowych samochodów elektrycznych i dostawczych) nie obsługuje.

W Europie jest wiele krajów, w których bardzo brakuje takiej infrastruktury, zwłaszcza na głównych trasach towarowych i przystankach dla ciężarówek. Są to zazwyczaj biedniejsze państwa w południowej i wschodniej Europie, takie jak Mołdawia, Gruzja i Bułgaria. To nie przypadek, że kraje te znajdują się w pierwszej dziesiątce pod względem oszczędności kosztów eHGV.

Może się również zdarzyć, że stacje ładowania eHGV istnieją, ale znajdują się na obszarach, które po prostu nie mogą pomieścić wielu eHGV ładujących się w ciągu nocy z powodu słabej lokalnej sieci energetycznej. Jest to często problem w bardziej wiejskich i odległych częściach Europy.

Chociaż wiele krajów europejskich planuje poprawę infrastruktury eHGV, jest to nadal czasochłonny i kosztowny proces, z licznymi biurokratycznymi, logistycznymi i technicznymi przeszkodami do pokonania - nie wspominając o modernizacji infrastruktury, takiej jak lokalne połączenia sieciowe, które również będą potrzebne.

Długi czas ładowania

Elektryczne pojazdy ciężarowe ładują się znacznie dłużej niż standardowe pojazdy elektryczne. Oznacza to, że ładowanie często musi odbywać się w nocy. Nawet jeśli można nabyć szybkie ładowarki do pojazdów elektrycznych, proces ten nadal trwa co najmniej dwie godziny (https://dhl-freight-connections.com/en/solutions/charging-times-for-electric-trucks-the-goal-is-less-than-30-minutes/), a nie kilka minut, jak w przypadku pojazdów benzynowych.

Ten długi czas ładowania może mieć efekt domina dla operatorów flot pod względem czasu realizacji. W branży, w której obowiązują napięte harmonogramy i terminy dostaw, może to być potencjalnie szkodliwe dla wyników biznesowych.

Ograniczony zasięg elektrycznych pojazdów ciężarowych

Elektryczne pojazdy ciężarowe mają również ograniczony zasięg w porównaniu do tradycyjnych pojazdów ciężarowych. Według Safety Shield, typowy elektryczny samochód ciężarowy ma zasięg około 300 mil na jednym ładowaniu (mniej więcej odległość z Londynu do Rotterdamu). Typowy samochód ciężarowy z silnikiem wysokoprężnym może jednak przejechać do 1000 mil na jednym zbiorniku paliwa (mniej więcej odległość z Londynu do Warszawy).

Na przebieg elektrycznych pojazdów ciężarowych mogą mieć również większy wpływ czynniki zewnętrzne, takie jak obciążenie, [zimna pogoda] (https://snapacc.com/newsroom/a-truck-drivers-guide-to-winter-in-europe/) i ukształtowanie terenu. Może to prowadzić do niepokoju o zasięg dla kierowców, którzy mogą przeprowadzać częstsze ładowania, aby upewnić się, że mają wystarczającą moc, aby dotrzeć do celu. To z kolei może prowadzić do opóźnień w dostawach, zwłaszcza podczas jazdy przez kraje o słabej infrastrukturze ładowania eHGV.

Wszystko to sprawia, że [optymalizacja trasy] (https://snapacc.com/newsroom/route-optimisation-with-fleet-management-software-snap-account/) ma kluczowe znaczenie dla operatorów flot planujących podróże dla swoich pojazdów eHGV. Należy zauważyć, że technologia akumulatorów stale się rozwija, a pojemność - a tym samym przebieg - będzie nadal poprawiana w najbliższej przyszłości.

Wysokie koszty eHGV

Początkowy koszt pojazdu eHGV jest wysoki (zazwyczaj od [160 000 do 200 000 funtów] (https://electriccarguide.co.uk/the-electric-hgv-guide/), w porównaniu do od 80 000 do 100 000 funtów za pojazd z silnikiem wysokoprężnym), co może potencjalnie zniechęcić niezależnych kierowców i mniejszych operatorów flot do posiadania takiego pojazdu. Wynika to w dużej mierze z kosztów technologii akumulatorowej. Oznacza to, że bezpośredni zakup nowego elektrycznego pojazdu ciężarowego będzie kosztowny, ponieważ zastosowana w nim technologia jest droższa niż w przypadku pojazdu ciężarowego z silnikiem wysokoprężnym.

Wysokie początkowe koszty zakupu eHGV oznaczają również, że operatorzy flot w krajach o tańszych stawkach za energię elektryczną do ładowania eHGV, takich jak Norwegia, Szwecja czy Finlandia, są bardziej skłonni do konwersji, ponieważ ich inwestycja zwróci się szybciej niż w krajach o drogiej energii elektrycznej, takich jak Irlandia i Chorwacja.

Ceny energii elektrycznej mogą również ulegać wahaniom w związku z różnymi wydarzeniami. Na przykład w ciągu ostatnich pięciu lat ceny energii elektrycznej wahały się w odpowiedzi na otwarcie gospodarek po pandemii COVID-19, a następnie inwazję Rosji na Ukrainę w 2022 r. (ta ostatnia miała szczególnie duży wpływ na europejskie dostawy energii). W rezultacie nastąpił wzrost cen energii elektrycznej o prawie 30%, z [20,5 c€/kWh do 26,5 c€/kWh] (https://www.euronews.com/business/2025/02/24/three-years-on-how-russias-invasion-reshaped-energy-prices-across-europe) dla średniej stolicy UE w okresie po inwazji. Ponieważ jednak średnia UE jest obecnie [niższa niż w 2022 r.] (https://ec.europa.eu/eurostat/databrowser/view/nrgpc205_custom16953972/default/table?lang=en), wydaje się, że ładowanie elektryczne pojazdów ciężarowych będzie nadal rosło.

W całej Europie średni koszt eksploatacji elektrycznego pojazdu ciężarowego na dystansie 100 km wynosi 20,51 euro - znacznie mniej niż 51,10 euro w przypadku pojazdu z silnikiem wysokoprężnym na tym samym dystansie.

Wraz ze wzrostem wydajności i upowszechnianiem się technologii akumulatorów oraz obniżaniem kosztów ich produkcji, pojazdy eHGV staną się również bardziej przystępne cenowo.

Taniość i dostępność oleju napędowego

Olej napędowy nadal odgrywa dominującą rolę w branży samochodów ciężarowych. Wynika to z faktu, że infrastruktura diesla jest dobrze ugruntowana w Europie od dziesięcioleci, zwłaszcza w porównaniu z ładowarkami elektrycznymi dla samochodów ciężarowych. Kompatybilność oleju napędowego z [kartami paliwowymi] (https://snapacc.com/newsroom/fuel-cards-in-transportation-how-snap-simplifies-fleet-life/) i jego stosunkowo niska cena również sprawiają, że jest on popularny wśród menedżerów flot pojazdów ciężarowych.

Podobnie jak w przypadku energii elektrycznej, wartość oleju napędowego waha się na całym kontynencie. Dlatego też w krajach takich jak Mołdawia, Gruzja i Malta, gdzie olej napędowy pozostaje tani, korzystniejsze może wydawać się pozostanie przy samochodach ciężarowych z silnikiem wysokoprężnym. I odwrotnie, w krajach takich jak Islandia i Holandia, gdzie olej napędowy jest stosunkowo drogi, istnieje większa zachęta do przejścia na elektryczny samochód ciężarowy.

Kraj, w którym paliwo jest tanie, może również być bardziej niezdecydowany, aby inwestować w infrastrukturę eHGV z obawy przed zrażeniem do siebie tradycyjnych flot samochodów ciężarowych, które w rezultacie mogą wybrać alternatywne trasy.

Przyszłość elektrycznych pojazdów ciężarowych w Europie

Elektryczne pojazdy ciężarowe to długoterminowa przyszłość transportu drogowego. Są one nie tylko tańsze w eksploatacji, ale wraz z nowymi inwestycjami i budową infrastruktury w szybkim tempie, staną się one również znacznie bardziej opłacalne finansowo i strategicznie.

Oprócz korzyści ekonomicznych, elektryczne pojazdy ciężarowe są również ważne ze względu na ich wkład w realizację celów środowiskowych, takich jak Net Zero. Ponieważ tradycyjne samochody ciężarowe są trucicielami na dużą skalę, emisje zaoszczędzone przez eHGV będą odczuwalne w czystszym powietrzu w całej Europie.

Wygląda na to, że następujące trendy będą miały wpływ na elektryczne pojazdy ciężarowe w przyszłości:

  • Smart truck parks: Truck parks in the future will evolve to better accommodate eHGVs alongside other smart technological advancements. These truck parks may include up-to-date ultra-fast charging stations, diagnostic machines, battery swap stations, and automated cleaning services, among other features.
  • Increased EU regulations: Low Emission Zones (LEZs) already exist in a number of cities (e.g. Paris, Berlin, and Milan) with more European cities likely to follow suit with more stringent EU transport regulations. Fleet operators may opt for eHGVs to meet EU regulations or retrofit their HGVs with cleaner technologies, like smart tachographs.
  • AI implementation: AI technology has already had a profound sustainability impact across road haulage — with applications in route optimisation, predictive maintenance, and autonomous vehicle development. Electric vehicles will likely incorporate AI to help drive sustainability in the haulage industry over the coming decades.
  • Sustainability: The shift to eHGVs is part of a wider global push toward sustainable living. The effects of extreme weather, including heatwaves and floods across Europe, show no sign of slowing due to climate change. Moving to electric HGVs is one way the world is reducing its dependence on fossil fuels.
  • Fuel variety: During the transition to cleaner fuel sources, there will be a variety of HGV types on the road throughout the 2030s. Many will be older diesel models, some will be electric, and others will be powered by alternative fuels such as biofuel made from renewable biomass sources.

Mądrzej zarządzaj kosztami eHGV

Elektryczne pojazdy ciężarowe to przyszłość, co do tego nie ma wątpliwości. Korzyści ekonomiczne i środowiskowe sprawią, że w nadchodzących latach coraz więcej operatorów flot i kierowców przestawi się na elektryczne pojazdy ciężarowe. To, jak długo potrwa ten okres przejściowy, zależeć będzie od tego, jak szybko Europa rozwinie swoją infrastrukturę ładowania pojazdów elektrycznych.

Obecnie istnieją duże obszary kontynentu, na których pojazdy eHGV nie są opłacalne i wymagają szerokiej optymalizacji tras ze względu na ich krótszy zasięg. Ponadto koszty początkowe mogą zniechęcać niezależnych kierowców i mniejszych operatorów flot.

Technologia i infrastruktura będą nadal ulepszane, a już teraz istnieją usługi zaprojektowane tak, aby zarządzanie flotami eHGV i związanymi z nimi kosztami było jak najprostsze. Od optymalizacji tras i zarządzania flotą po mapy parkingów i myjni, SNAP sprawia, że transport ciężarowy jest prosty.

Zarejestruj się w SNAP już dziś

Udostępnij

Inni również czytają...

Header Image

środa 15 kwietnia 2026 • Wiadomości branżowe

KRADZIEŻE ŁADUNKÓW W EUROPIE: DLACZEGO ROŚNIE I JAK FLOTY MOGĄ ZMNIEJSZYĆ RYZYKO

Guest

Cargo theft is a growing threat across Europe. What was once seen as an occasional disruption is now a more persistent and organised risk to road transport, affecting fleets, drivers and the wider supply chain. Reported losses and incidents have risen sharply, with one widely cited industry figure pointing to a in recent years. In alone, 557 cargo crimes were recorded across 38 countries in the TAPA EMEA Intelligence System, and even though values were disclosed for fewer than one in five incidents, those 100 cases still totalled more than €43 million.In this article, we explore the current trends and what fleet managers and operators can do to minimise their risks.Food and beverage shipments are among the most commonly targeted categories in Europe, accounting for . also rank highly. These goods are attractive because they are easy to move, easy to sell and often difficult to trace once they enter secondary markets.The recent on its way from Italy to Poland is a useful example. Nestlé said the missing load amounted to roughly 413,793 bars, showing how quickly a mainstream consumer shipment can become a target when moving across borders.These shipments are attractive targets for organised groups because they can be offloaded quickly, resulting in rapid returns. Cargo crime often happens while loads are moving. report found that hijackings accounted for 21% of incidents, while 41% of thefts happened in transit. That is a reminder that risk does not begin when a truck parks for the night. It can begin long before a vehicle stops for the night, particularly on exposed corridors or routes where load visibility and security controls are weaker.Parked vehicles remain a major point of vulnerability. In the UK, Munich Re reported that nearly half of all thefts take place at unsecured roadside parking and rest areas. Across Europe, unsecured roadside locations and rest areas continue to feature prominently in cargo crime reporting, especially where drivers have limited alternatives and secure sites are full.Some of the most concerning incidents show coordination. recently documented attacks in Germany in which dozens of trucks were targeted in a single night along the A1 corridor. In one November 2023 incident, 67 trucks had trailers slashed at service and rest areas including Ostetal South and Grundbergsee South. Similar attacks had already taken place on the same route months earlier.Germany remains one of the clearest hotspots, largely because of the scale of freight passing through the country. Analysis showed that in 2023, more than double France in second place. Other recurring hotspots include France, Italy, Spain and the United Kingdom. That pattern reflects the reality of European freight movement. Dense logistics networks, major freight hubs and heavily used motorways create more opportunities for organised criminals, especially when secure parking capacity fails to keep pace with demand.Munich Re warns that cargo thieves are increasingly using more sophisticated methods, including identity deception, cyber-enabled scams and other tactics that bypass traditional controls. Wider points to GPS jamming, paperwork manipulation and shipment diversion as part of that shift.A stolen load may now begin with compromised data, a fraudulent carrier, a diverted instruction or a vehicle whose movements can no longer be tracked properly. For fleets, that means theft prevention now involves more than physical security. It also requires tighter dispatch processes, better control over shipment data and clearer real-time visibility.The most obvious impact is financial. Stolen goods lead to lost goods, insurance claims and disruption. But the direct value of the missing load is only part of the problem. Delayed deliveries, vehicle damage, missed slots and customer dissatisfaction can all push the true cost much higher. There is also a human cost. Drivers may face intimidation, confrontation or the shock of discovering that their vehicle has been tampered with while they were resting. Even where there is no direct violence, exposure to insecure roadside stops creates stress, fatigue and a sense of vulnerability that can affect driver welfare and retention. Operationally, the knock-on effects spread quickly through the supply chain. A single theft can mean missed delivery windows, rerouted vehicles, stock shortages and added pressure on already stretched teams. For temperature-sensitive, time-critical or high-value loads, the consequences can multiply fast.There is no single fix, but fleets can reduce exposure with a more structured approach to planning, parking and security.Secure parking remains one of the clearest areas for improvement. TAPA’s Parking Security Requirements framework provides an internationally recognised benchmark for secure truck parking, helping operators assess which locations offer stronger protection for vehicles, loads and drivers. Choosing accredited sites will not eliminate cargo theft, but it can significantly reduce the opportunity for organised criminals to strike.In practice, that may mean stopping earlier than planned to reach a safer site rather than pushing on to an unsecured lay-by. While that can feel less efficient in the moment, it is often the more resilient choice.For fleets, the challenge is not just knowing secure parking matters but being able to access it easily. SNAP helps bridge that gap by giving drivers and operators better visibility of trusted parking options across the UK and Europe, making it simpler to plan and reserve safer stops from the outset.Read more: Cybersecurity now sits alongside physical security in any serious theft-prevention strategy. Tracking, geofencing and anti-jamming tools can all help, but only if they are backed by clear processes. Fleets should review how shipment data is shared, who can alter route instructions, how delivery paperwork is verified and what happens if a vehicle suddenly disappears from view. Drivers are often the last line of defence, but they should not carry the burden alone. Clear escalation procedures, regular check-ins, secure rest planning and training on suspicious activity all matter. One of the biggest structural issues behind cargo theft is the shortage of secure truck parking. When drivers cannot find protected sites with proper lighting, access control and welfare facilities, they are more likely to end up in the very locations thieves are already targeting. SNAP has trained working to accredit more parking sites across the UK and continental Europe, helping expand the availability of secure truck parking and reduce opportunities for organised theft.For fleets, the challenge is not just understanding risk, but building safer stopping decisions into everyday operations. At SNAP, we help drivers and operators identify trusted parking options across the UK and Europe, making it easier to plan routes with security and driver welfare in mind.

Header Image

środa 11 marca 2026 • Wiadomości branżowe

PARKOWANIE CIĘŻARÓWEK W EUROPIE: ZASADY, LUKI, RYZYKO

Guest

Ask most fleet operators what makes life harder than it needs to be and you’ll hear the same answer across Europe: truck parking.Drivers have to stop. Hours rules and rest requirements make that non-negotiable. But on many of Europe’s busiest transport corridors, finding a safe, legal place to park is still uncertain. Capacity is low, security varies widely and most urban hubs aren’t built with HGVs in mind.That pressure has consequences. When designated areas are full, drivers are pushed towards places that were never intended for HGV parking: slip roads, access ramps and industrial estates. Compliance becomes a choice between two risks: stop where you shouldn’t, or keep driving when you shouldn’t.When truck parking overflows into unsuitable places, the environment becomes dangerous: poor visibility, high speeds, unpredictable manoeuvres and limited escape routes. starkly in February 2026, reporting fatal crashes in Germany and Belgium involving stationary lorries. The article challenges the easy explanation of “illegal parking” and points back to the underlying cause: drivers were out of driving time and the spaces were gone.In addition, a shortage of truck parking in Europe doesn’t just mean “no space”; it often means the only available space is poorly lit, unmonitored and isolated. That elevates the risk of theft and driver harm, which can have a knock-on effect for supply chain reliability.Poor parking provision also affects workforce sustainability. When drivers face uncertainty around legal, safe stopping, it makes the role harder and less attractive – compounding .For a long time, the conversation about truck parking focused on enforcement: where you can’t park and the penalties that follow. Increasingly, the focus is moving towards provision: where drivers can stop safely, reliably and legally. Under revised Trans-European Transport Network (TEN-T) rules, EU Member States must ensure the development of certified secure parking . The same requirement sets expectations for the location of truck parking. It must be immediately on the network or within 3km of an exit, which will have benefits for route planning. Alongside this shift, the European Commission positions safe and secure truck parking as a priority within its Intelligent Transport Systems work, including the need for to help drivers locate suitable sites.But the EU isn’t just asking Member States to add more truck parking spaces. It’s also defining what “safe and secure” means. In April 2022, the European Commission adopted EU standards for , categorising sites into four security levels: bronze, silver, gold and platinum. The intention is to create transparency for drivers and fleets, and to support investment by giving operators a clear target to design and audit against.This sits against a significant capacity gap. A European Commission study estimates a across the bloc, with the gap potentially rising towards half a million by 2040 if the network does not scale at the pace freight demand requires.Looking at more practical aspects of the situation, what are HGV parking rules and regulations in Europe?At first glance, HGV parking rules across Europe look consistent: Motorways are not designed to absorb overflow parking. Hard shoulders exist for emergencies and safety buffers. Access ramps are not for planned stopping.Urban areas add a layer of complexity. Local restrictions and enforcement are common because HGV parking competes with residents, retail and public space – and because badly parked vehicles create safety risks.Rules around HGV parking in the UK are clear. Trucks should use designated areas such as motorway services, truckstops and lorry parks. Conversely, drivers must avoid parking in locations that create risks, such as pavements, verges and central reservations. Restrictions around parking in residential areas vary by local authority, so it’s vital to check if this is unavoidable. The major constraint is supply. The RHA’s estimate of an , with very high utilisation on key routes, helps explain why informal and unsafe parking persists even where drivers know it isn’t ideal. In 2022, the Department for Transport across England, aimed at better rest areas and more secure parking, framed as part of a broader programme to improve roadside facilities.In Germany, motorway stopping rules are anchored in the (StVO), which makes clear that stopping on the autobahn – including the hard shoulder – is prohibited except in emergencies. That means running out of driving time is not treated as justification. Fines increase if obstruction or danger is caused, and enforcement is active on heavily used corridors. Poland follows the familiar motorway rule that hard shoulders are reserved for breakdowns and emergencies. The nuance appears within cities, where tonnage-based entry restrictions and are common. Overnight HGV parking in urban areas can require municipal approval and enforcement varies between municipalities. For cross-border fleets, that means treating urban stopping as permission-led rather than assumed.France reinforces the same principle through the . Articles R417-9 and R417-10 classify dangerous or obstructive parking offences, and stopping on autoroute carriageways or shoulders is prohibited except in cases of absolute necessity. Penalties can include fines and licence points.However, publishes dedicated information for secure truck parking on its network, reflecting how motorway operators guide HGV stopping into appropriate locations.Spain’s prohibits stopping on motorway shoulders except in emergencies, aligning with broader European practice. Additional complexity lies at municipal level. Many cities operate local overnight bans or restrict HGV parking to designated industrial zones, with enforcement handled by local police rather than motorway authorities. That creates a layered compliance environment: legal on the motorway network does not automatically mean legal in urban areas.To highlight positive developments, that a truck parking facility in La Jonquera became the first in Spain to receive TAPA certification, describing measures such as controlled access, fencing, lighting and continuous monitoring.Italy distinguishes clearly between motorway carriageways, ramps and designated service areas. Stopping on access or exit ramps is explicitly prohibited, and enforcement around motorway infrastructure is consistent. Importantly, Italy differentiates between aree di servizio (full service areas with facilities) and simpler rest or parking lay-bys, which may not support overnight welfare needs. However, Italy is also seeing new secure truck parking developments focused on welfare and security, reflecting the wider European momentum towards better provision.Across Europe, an additional regulatory layer now shapes truck parking decisions: Low Emission Zones (LEZs) and restricted urban traffic zones. Cities in France (Crit’Air), Germany (Umweltzonen), Spain (Zonas de Bajas Emisiones) and Italy (ZTL areas) impose vehicle-class or permit requirements that can apply even to stationary vehicles within the zone. A driver who parks overnight in a restricted area without the correct classification or registration risks fines – even if the stop itself is otherwise legal. Across Europe in 2026, the rules are clear. The constraint is capacity, especially near urban hubs and on high-volume corridors. For fleets, this has a practical impact: European truck parking can’t be left to chance at the end of a shift. It needs to be planned with the same seriousness as , routing, driver hours and security – because when the network fails to provide legal space, every other compliance system gets squeezed.SNAP can help. .

Header Image

czwartek 26 lutego 2026 • Wiadomości branżowe

KOBIETY W TRANSPORCIE: ODBLOKOWYWANIE NIEWYKORZYSTANYCH TALENTÓW

Guest

Across the UK, around . They transport food to supermarkets, materials to construction sites and goods to ports and distribution centres. They underpin daily life and economic stability, forming a critical part of the UK’s national infrastructure.Yet only around . That amounts to roughly one per cent of the UK HGV workforce, according to reporting by . For an industry facing long-term recruitment pressure, that figure raises important questions about where future talent will come from and how the sector presents itself to potential entrants.There are signs of progress, however. The percentage of from 6.7% in 2011/12 to 9.7% by 2021/22. Over the past decade, women securing Category C and C+E licences increased by 144%, according to SME Web. More women are clearly choosing to train and qualify. The pipeline is widening, but the proportion of women behind the wheel remains marginal.Women have not been entirely absent from road transport. One of the earliest recorded female truck drivers was, who began driving heavy vehicles in the United States in 1918. During wartime periods in both the US and the UK, women stepped into transport roles out of necessity. Then, in the 1960s, became the UK’s first long-distance lorry driver, often working 100-hour weeks.However, outside exceptional circumstances, haulage has traditionally been male dominated. Cultural perceptions, physical assumptions about the work and the lifestyle associated with long distance driving have all played a part. Only in recent decades has participation begun to shift in a more sustained way.The reasons for low female participation are not limited to awareness. Structural and practical barriers remain.Facilities are a big concern. Professional drivers depend on secure parking, clean rest areas and appropriate welfare provision. For many years, roadside infrastructure has struggled to meet demand across the board. When rest stops are inadequate, poorly lit, feel unsafe or lack privacy, this can discourage women from joining the sector.Working patterns also play a role. Long-haul journeys can involve overnight stays and time away from home. While many drivers value the independence that comes with the role, the perception of work-life balance may deter some women, especially those with caring responsibilities. There is also the issue of visibility. When only one per cent of drivers are women, prospective candidates may struggle to see themselves in the sector. In addition, menopause symptoms such as fatigue, sleep disruption, hot flushes and anxiety can be difficult to manage in roles that involve long hours, limited access to private facilities and time away from home. In sectors where welfare provision is already under pressure, a lack of understanding or practical support can lead to experienced drivers leaving the workforce.For haulage, this is not a peripheral issue. Retaining experienced drivers is as important as attracting new entrants. Change is not confined to driving roles. Across the broader transport and logistics ecosystem, women are increasingly visible in management, planning and policy functions.The shows that leadership representation by women has increased from 26% to 36% in recent years. However, much of this growth has taken place outside core operational functions. Senior representation within frontline transport roles remains comparatively limited.Several industry organisations are addressing this gap. Women in Transport offers mentorship opportunities, while everywoman recognises excellence through its , raising the profile of female professionals across the sector. The Chartered Institute of Logistics and Transport has also announced a new , aimed at supporting career progression and professional networks.Alongside this, community initiatives such as demonstrate that interest and engagement are growing. The spotlighting female drivers and employees, further increasing visibility. Collectively, these platforms help challenge outdated perceptions and provide practical support for women entering or advancing within the industry.For the UK haulage sector, this is not just a diversity conversation. It is a strategic one.Previous industry reporting has highlighted the scale of recruitment pressure across logistics. The that tens of thousands of new drivers will be required in the coming years to maintain supply chain stability. At the same time, the existing workforce is ageing.With only one per cent of drivers currently women, a significant proportion of the potential labour market remains underrepresented. If participation rates were to move closer to parity with the wider workforce, the impact on recruitment could be substantial.There is also evidence that inclusive cultures contribute to improved retention and engagement. A sector that demonstrates visible progression pathways, fair access to training and appropriate welfare provision is likely to appeal more broadly across demographics.Progress will not accelerate through awareness alone. Structural changes are needed.Investment in safe, well maintained roadside facilities is fundamental. Secure parking, adequate lighting and clean welfare amenities benefit all drivers and remove avoidable barriers to entry.Flexible working models, where operationally feasible, can broaden appeal. This may include regional route design, job sharing arrangements or clearer progression pathways from warehouse and planning roles into driving positions.Funded licence pathways and apprenticeships can also reduce financial barriers. As previously outlined, the cost of training can be significant. Targeted funding initiatives aimed at underrepresented groups can support a more balanced intake.Finally, transparency around workforce data matters. Publishing gender breakdowns, monitoring progression rates and setting measurable objectives signal that inclusion is being taken seriously.International Women’s Day provides an opportunity to reflect on how far the UK haulage industry has come and how far it still has to go. The rise in female licence acquisition and test pass rates demonstrates that interest exists. Leadership representation is improving in some areas and support networks are expanding. However, the scale of underrepresentation remains stark.Haulage is central to national resilience. It keeps shelves stocked, infrastructure projects supplied and trade flowing. Ensuring that this workforce reflects the full breadth of available talent is not simply a question of equity. It is a matter of long term sustainability.Supporting women in haulage also means improving the day-to-day realities of life on the road. Access to secure parking, well-lit rest areas and appropriate facilities is fundamental to retention and wellbeing for all drivers. SNAP’s intruck app helps all drivers locate and book trusted truck stops across the UK and Europe, giving fleets greater visibility and drivers greater confidence wherever their route takes them. .