Guest
Wiadomości branżowe • 9 min read

Paliwo vs ładowanie: Czy przejście na energię elektryczną jest tańsze, czy po prostu bardziej ekologiczne?

Utworzony: 28.07.2025

Aktualizacja: 19.09.2025

Rozwój elektrycznych stacji ładowania pojazdów ciężarowych w całej Europie doprowadził do okresu przejściowego na rozległych sieciach drogowych kontynentu. Dla wielu operatorów flot i kierowców klasyczne samochody ciężarowe z silnikami wysokoprężnymi są nadal preferowanym środkiem transportu. Jednak przejście na elektryczne pojazdy ciężarowe zbliża się wielkimi krokami, ponieważ branża nadal ewoluuje.

Aby ocenić wykonalność przejścia operatorów flot z oleju napędowego na energię elektryczną, SNAP opracował badania dotyczące kosztów ładowania pojazdów ciężarowych w porównaniu z ich tankowaniem na różnych europejskich trasach towarowych. Obliczyliśmy oszczędności energii elektrycznej w stosunku do oleju napędowego w euro na 100 km w 35 krajach europejskich.

Okazało się, że Islandia jest liderem ze średnią oszczędnością kosztów wynoszącą 61,03 euro na 100 km, a inne kraje nordyckie, Norwegia i Finlandia, oferują odpowiednio drugą i trzecią najwyższą oszczędność kosztów. Na drugim końcu skali, Chorwacja oferowała najmniejszą oszczędność kosztów z 19,96 euro na 100 km, a następnie Cypr i Mołdawia.

W tym artykule ujawniamy oszczędności kosztów w poszczególnych krajach europejskich i analizujemy niektóre z nich, a także czynniki zewnętrzne, które mogą mieć wpływ na te oszczędności. Zastanawiamy się również, jak może wyglądać przyszłość pojazdów eHGV w Europie, a także w jaki sposób pojazdy eHGV mogą pomóc operatorom flot i kierowcom zaoszczędzić pieniądze, szczególnie w przypadku [budżetów kierowców] (https://snapacc.com/newsroom/a-truck-drivers-guide-to-budgeting/).

Porównanie kosztów eHGV i oleju napędowego w UE

Nasze badania wykazały, że w każdym badanym kraju europejskim korzystanie z eHGV z ładowaniem elektrycznym pozwoliło zaoszczędzić pieniądze w porównaniu z korzystaniem z tradycyjnego samochodu ciężarowego na paliwo. Podstawową różnicą było to, jak bardzo różniły się oszczędności. Na przykład cena energii elektrycznej w najdroższym kraju, Islandii, jest o 206% wyższa (41 euro więcej) niż w najtańszym kraju, Chorwacji.

Stwierdziliśmy, że kierowca elektrycznego samochodu ciężarowego zaoszczędzi średnio 30,59 euro na 100 km w porównaniu z kierowcą samochodu ciężarowego z silnikiem wysokoprężnym. Przekłada się to na szacunkową średnią oszczędność w wysokości 37 200 EUR rocznie dla kierowców elektrycznych samochodów ciężarowych na długich trasach i 24 800 EUR dla kierowców krajowych.

Aby opracować nasze dane, przyjrzeliśmy się 35 krajom europejskim i porównaliśmy koszty energii lub paliwa na 100 km dla dwóch typów pojazdów ciężarowych (HGV). Były to standardowy samochód ciężarowy z silnikiem wysokoprężnym, przy założeniu zużycia paliwa na poziomie 35 litrów na 100 km przy średniej cenie detalicznej oleju napędowego w każdym kraju, oraz elektryczny samochód ciężarowy, przy założeniu zużycia energii elektrycznej na poziomie 108 kWh na 100 km w oparciu o średnią stawkę za energię elektryczną dla gospodarstw domowych. VAT i podatki podlegające zwrotowi zostały wyłączone z tych obliczeń. Porównanie odzwierciedla jedynie bezpośrednie koszty "przy dystrybutorze" lub "przy wtyczce", bez uwzględnienia czynników takich jak wielkość floty, wynegocjowane umowy energetyczne lub przyszłe zmiany cen paliw i energii elektrycznej.

Podczas badania cen oleju napędowego i energii elektrycznej korzystano z wielu źródeł, w tym Eurostat, CEIC, GlobalPetrolPrices, Webfleet i Gov.uk. Warto zauważyć, że niektóre z tych źródeł odnoszą się do "Wielkiej Brytanii", podczas gdy inne odnoszą się do "Wielkiej Brytanii". Na potrzeby tego badania oba terminy były traktowane zamiennie.

Kraje, w których można zaoszczędzić najwięcej dzięki przejściu na elektryczne pojazdy ciężarowe

Islandia (61,03 euro), Norwegia (49,31 euro)* i Finlandia (49,12 euro)* są obecnie krajami, w których można zaoszczędzić najwięcej, przechodząc na elektryczne samochody ciężarowe.

Wynika to głównie z faktu, że kraje te należą do najdroższych w Europie pod względem cen oleju napędowego. Islandia jest najdroższym krajem w Europie pod względem ceny oleju napędowego (2,07 euro za litr). Ten wysoki koszt w dużej mierze wynika z jej geograficznej izolacji w porównaniu z resztą Europy, przez co koszt importu oleju napędowego jest znacznie wyższy niż w innych krajach europejskich. Islandia, podobnie jak Norwegia i Finlandia, znana jest również z wysokiej stawki podatkowej, która również przyczynia się do wysokich kosztów paliwa.

Norwegia (32%) i Islandia (18%)** również znajdują się w pierwszej dwójce krajów na świecie pod względem udziału samochodów elektrycznych w samochodach osobowych na drogach. W rezultacie oba kraje zainwestowały znaczne środki w infrastrukturę ładowania elektrycznego.

Niewielki rozmiar Islandii i główna obwodnica ułatwiają również instalowanie stacji ładowania elektrycznego w regularnych odstępach czasu dla kierowców elektrycznych samochodów ciężarowych. To samo rozumowanie można częściowo zastosować do innych krajów o mniejszych sieciach, które mają wysoki wskaźnik oszczędności kosztów, w tym Albanii, Serbii i Belgii - chociaż należy zauważyć, że wszystkie trzy mają również jedne z najdroższych cen oleju napędowego w Europie, co przyczynia się do różnicy w oszczędnościach kosztów.

Poniższy wykres przedstawia 10 krajów, które odnotowują największe oszczędności w przypadku korzystania z elektrycznych pojazdów ciężarowych:

*"Kierowcy w całej Europie już oszczędzają, przechodząc na elektryczne pojazdy ciężarowe. Przejście na ładowanie eHGV to przyszłość branży, a SNAP jest gotowy pomóc kierowcom i operatorom flot w tym przejściu."

Matthew Bellamy - Dyrektor zarządzający w SNAP

Kraje oszczędzające najmniej dzięki przejściu na elektryczne pojazdy ciężarowe

Chorwacja (19,96 euro), Cypr (21,16 euro) i Mołdawia (22,72 euro) to obecnie trzy kraje o najniższych oszczędnościach w Europie.

Chorwacja ma [drugi najwolniejszy wskaźnik adopcji pojazdów elektrycznych] (https://www.smf.co.uk/wp-content/uploads/2025/03/Decreasing-transport-poverty-in-Europe-through-public-EV-chargepoints-March2025.pdf) w UE po Polsce. Wynika to częściowo ze słabej infrastruktury ładowania pojazdów elektrycznych w Chorwacji, takiej jak stacje ładowania, które wymagają dzwonienia do obsługi klienta lub korzystania z wielu różnych aplikacji w celu rozpoczęcia procesu ładowania, słabe wskazówki dotyczące stacji ładowania poza głównymi autostradami oraz potencjalnie długi czas oczekiwania w szczycie sezonu turystycznego. Ponadto w Chorwacji brakuje ultraszybkich stacji ładowania (180 kW i więcej), co może stanowić problem dla elektrycznych pojazdów ciężarowych, które wymagają większej mocy niż przeciętny pojazd elektryczny.

Zarówno Cypr, jak i Mołdawia mają wewnętrzne kwestie geopolityczne, które utrudniają planowanie infrastruktury do ładowania pojazdów elektrycznych (a także ogólnie planowanie krajowe). W przypadku Cypru, północna połowa wyspy - w tym połowa jej stolicy, Nikozji - jest okupowana przez wspieraną przez Turcję Turecką Republikę Cypru Północnego od 1974 roku. W przypadku Mołdawii, wschodnia prowincja Naddniestrza działa de facto jako państwo z własnym rządem. Oznacza to, że oba kraje nie są w stanie wdrożyć infrastruktury EV w spójny sposób na całym terytorium, które uważają za swoje.

Problemy na Cyprze są również potęgowane przez wysokie koszty energii elektrycznej, podczas gdy Mołdawia ma piąte najtańsze ceny oleju napędowego w Europie. Mołdawia jest również [drugim najbiedniejszym krajem w Europie] (https://worldpopulationreview.com/country-rankings/poorest-countries-in-europe), co sprawia, że inwestycje w infrastrukturę pojazdów elektrycznych są wyzwaniem. Wszystkie te czynniki przyczyniają się do ogólnie niskich oszczędności kosztów elektrycznych pojazdów ciężarowych.

Polska również znajduje się nisko na liście z oszczędnością kosztów na poziomie 24,22 EUR. Pomimo imponującego wzrostu gospodarczego i rosnących inwestycji w infrastrukturę ładowania pojazdów elektrycznych, jej duży rozmiar oznacza, że zasięg jest nadal problemem w niektórych obszarach kraju - choć wygląda na to, że [zmieni się to w przyszłości] (https://alternative-fuels-observatory.ec.europa.eu/general-information/news/poland-launches-major-funding-programs-zero-emission-transport).

Kraje takie jak Hiszpania (32,20 EUR), Rumunia (30,62 EUR) i Irlandia (30,54 EUR) zajmują środkową pozycję, jeśli chodzi o oszczędność kosztów elektrycznych pojazdów ciężarowych. Wynika to prawdopodobnie z faktu, że kraje te mają rozwijającą się infrastrukturę ładowania pojazdów elektrycznych oraz średnie koszty energii elektrycznej i oleju napędowego.

Poniższy wykres przedstawia 10 krajów, które mają najniższe oszczędności w przypadku korzystania z elektrycznych samochodów ciężarowych:

Oszczędności kosztów elektrycznych samochodów ciężarowych w Wielkiej Brytanii

Wielka Brytania ma oszczędności kosztów eHGV w wysokości 36,23 euro, co plasuje ją na 11. miejscu pod względem oszczędności kosztów ładowania na 100 km. Jest to w dużej mierze spowodowane wysokimi cenami paliw w Wielkiej Brytanii, gdzie ceny oleju napędowego są trzecimi najdroższymi w Europie. Chociaż oszczędności wynikające z wysokich kosztów oleju napędowego z pewnością przyczyniają się do wysokich oszczędności kosztów eHGV w Wielkiej Brytanii, prawdopodobnie byłyby one znacznie wyższe, gdyby energia elektryczna w Wielkiej Brytanii nie należała również do najdroższych w Europie.

Wielka Brytania również oczekuje poprawy infrastruktury ładowania pojazdów elektrycznych. Brytyjska firma Moto, zajmująca się obsługą autostrad, aktywnie planuje budowę [15 "superhubów" do 2027 r.] (https://www.fleetnews.co.uk/news/electric-hgv-charging-superhubs-planned-for-motorway-services). Te superhuby mogą lepiej obsługiwać ładowanie pojazdów elektrycznych bardziej efektywnie niż standardowa ładowarka pojazdów elektrycznych. Obecnie na brytyjskich drogach znajduje się mniej niż pięć punktów ładowania dedykowanych pojazdom elektrycznym**. Ponieważ inne firmy, takie jak BP Pulse i Aegis Energy, również chcą inwestować, wydaje się prawdopodobne, że Wielka Brytania będzie miała znacznie ulepszoną sieć ładowania pojazdów ciężarowych w najbliższej przyszłości.

Co wpływa na elektryfikację pojazdów ciężarowych?

Obecnie istnieje kilka czynników wpływających na elektryfikację pojazdów ciężarowych, w tym brak infrastruktury ładowania, długi czas ładowania, wysokie koszty początkowe konwersji eHGV i ich ograniczony zasięg. Ponadto stosunkowo niski koszt i dostępność oleju napędowego i pojazdów sprawiają, że tradycyjne samochody ciężarowe są atrakcyjną opcją dla [operatorów flot] (https://snapacc.com/fleet-operators/).

Jednak wszystkie te skutki mogą się różnić w zależności od kraju działania. Na przykład, jeśli flota działa tylko na rynku krajowym w kraju takim jak Norwegia lub Islandia, prawdopodobnie będzie to miało mniejszy wpływ niż flota działająca w całej Europie lub w regionach o słabszej infrastrukturze eHGV, takich jak Bałkany.

Niewystarczająca infrastruktura ładowania

Główną przeszkodą w elektryfikacji samochodów ciężarowych jest niewystarczająca infrastruktura ładowania pojazdów elektrycznych. Wynika to z faktu, że pojazdy eHGV wymagają ładowania megawatowego, którego większość istniejących punktów ładowania pojazdów elektrycznych dla pojazdów osobowych (standardowych samochodów elektrycznych i dostawczych) nie obsługuje.

W Europie jest wiele krajów, w których bardzo brakuje takiej infrastruktury, zwłaszcza na głównych trasach towarowych i przystankach dla ciężarówek. Są to zazwyczaj biedniejsze państwa w południowej i wschodniej Europie, takie jak Mołdawia, Gruzja i Bułgaria. To nie przypadek, że kraje te znajdują się w pierwszej dziesiątce pod względem oszczędności kosztów eHGV.

Może się również zdarzyć, że stacje ładowania eHGV istnieją, ale znajdują się na obszarach, które po prostu nie mogą pomieścić wielu eHGV ładujących się w ciągu nocy z powodu słabej lokalnej sieci energetycznej. Jest to często problem w bardziej wiejskich i odległych częściach Europy.

Chociaż wiele krajów europejskich planuje poprawę infrastruktury eHGV, jest to nadal czasochłonny i kosztowny proces, z licznymi biurokratycznymi, logistycznymi i technicznymi przeszkodami do pokonania - nie wspominając o modernizacji infrastruktury, takiej jak lokalne połączenia sieciowe, które również będą potrzebne.

Długi czas ładowania

Elektryczne pojazdy ciężarowe ładują się znacznie dłużej niż standardowe pojazdy elektryczne. Oznacza to, że ładowanie często musi odbywać się w nocy. Nawet jeśli można nabyć szybkie ładowarki do pojazdów elektrycznych, proces ten nadal trwa co najmniej dwie godziny (https://dhl-freight-connections.com/en/solutions/charging-times-for-electric-trucks-the-goal-is-less-than-30-minutes/), a nie kilka minut, jak w przypadku pojazdów benzynowych.

Ten długi czas ładowania może mieć efekt domina dla operatorów flot pod względem czasu realizacji. W branży, w której obowiązują napięte harmonogramy i terminy dostaw, może to być potencjalnie szkodliwe dla wyników biznesowych.

Ograniczony zasięg elektrycznych pojazdów ciężarowych

Elektryczne pojazdy ciężarowe mają również ograniczony zasięg w porównaniu do tradycyjnych pojazdów ciężarowych. Według Safety Shield, typowy elektryczny samochód ciężarowy ma zasięg około 300 mil na jednym ładowaniu (mniej więcej odległość z Londynu do Rotterdamu). Typowy samochód ciężarowy z silnikiem wysokoprężnym może jednak przejechać do 1000 mil na jednym zbiorniku paliwa (mniej więcej odległość z Londynu do Warszawy).

Na przebieg elektrycznych pojazdów ciężarowych mogą mieć również większy wpływ czynniki zewnętrzne, takie jak obciążenie, [zimna pogoda] (https://snapacc.com/newsroom/a-truck-drivers-guide-to-winter-in-europe/) i ukształtowanie terenu. Może to prowadzić do niepokoju o zasięg dla kierowców, którzy mogą przeprowadzać częstsze ładowania, aby upewnić się, że mają wystarczającą moc, aby dotrzeć do celu. To z kolei może prowadzić do opóźnień w dostawach, zwłaszcza podczas jazdy przez kraje o słabej infrastrukturze ładowania eHGV.

Wszystko to sprawia, że [optymalizacja trasy] (https://snapacc.com/newsroom/route-optimisation-with-fleet-management-software-snap-account/) ma kluczowe znaczenie dla operatorów flot planujących podróże dla swoich pojazdów eHGV. Należy zauważyć, że technologia akumulatorów stale się rozwija, a pojemność - a tym samym przebieg - będzie nadal poprawiana w najbliższej przyszłości.

Wysokie koszty eHGV

Początkowy koszt pojazdu eHGV jest wysoki (zazwyczaj od [160 000 do 200 000 funtów] (https://electriccarguide.co.uk/the-electric-hgv-guide/), w porównaniu do od 80 000 do 100 000 funtów za pojazd z silnikiem wysokoprężnym), co może potencjalnie zniechęcić niezależnych kierowców i mniejszych operatorów flot do posiadania takiego pojazdu. Wynika to w dużej mierze z kosztów technologii akumulatorowej. Oznacza to, że bezpośredni zakup nowego elektrycznego pojazdu ciężarowego będzie kosztowny, ponieważ zastosowana w nim technologia jest droższa niż w przypadku pojazdu ciężarowego z silnikiem wysokoprężnym.

Wysokie początkowe koszty zakupu eHGV oznaczają również, że operatorzy flot w krajach o tańszych stawkach za energię elektryczną do ładowania eHGV, takich jak Norwegia, Szwecja czy Finlandia, są bardziej skłonni do konwersji, ponieważ ich inwestycja zwróci się szybciej niż w krajach o drogiej energii elektrycznej, takich jak Irlandia i Chorwacja.

Ceny energii elektrycznej mogą również ulegać wahaniom w związku z różnymi wydarzeniami. Na przykład w ciągu ostatnich pięciu lat ceny energii elektrycznej wahały się w odpowiedzi na otwarcie gospodarek po pandemii COVID-19, a następnie inwazję Rosji na Ukrainę w 2022 r. (ta ostatnia miała szczególnie duży wpływ na europejskie dostawy energii). W rezultacie nastąpił wzrost cen energii elektrycznej o prawie 30%, z [20,5 c€/kWh do 26,5 c€/kWh] (https://www.euronews.com/business/2025/02/24/three-years-on-how-russias-invasion-reshaped-energy-prices-across-europe) dla średniej stolicy UE w okresie po inwazji. Ponieważ jednak średnia UE jest obecnie [niższa niż w 2022 r.] (https://ec.europa.eu/eurostat/databrowser/view/nrgpc205_custom16953972/default/table?lang=en), wydaje się, że ładowanie elektryczne pojazdów ciężarowych będzie nadal rosło.

W całej Europie średni koszt eksploatacji elektrycznego pojazdu ciężarowego na dystansie 100 km wynosi 20,51 euro - znacznie mniej niż 51,10 euro w przypadku pojazdu z silnikiem wysokoprężnym na tym samym dystansie.

Wraz ze wzrostem wydajności i upowszechnianiem się technologii akumulatorów oraz obniżaniem kosztów ich produkcji, pojazdy eHGV staną się również bardziej przystępne cenowo.

Taniość i dostępność oleju napędowego

Olej napędowy nadal odgrywa dominującą rolę w branży samochodów ciężarowych. Wynika to z faktu, że infrastruktura diesla jest dobrze ugruntowana w Europie od dziesięcioleci, zwłaszcza w porównaniu z ładowarkami elektrycznymi dla samochodów ciężarowych. Kompatybilność oleju napędowego z [kartami paliwowymi] (https://snapacc.com/newsroom/fuel-cards-in-transportation-how-snap-simplifies-fleet-life/) i jego stosunkowo niska cena również sprawiają, że jest on popularny wśród menedżerów flot pojazdów ciężarowych.

Podobnie jak w przypadku energii elektrycznej, wartość oleju napędowego waha się na całym kontynencie. Dlatego też w krajach takich jak Mołdawia, Gruzja i Malta, gdzie olej napędowy pozostaje tani, korzystniejsze może wydawać się pozostanie przy samochodach ciężarowych z silnikiem wysokoprężnym. I odwrotnie, w krajach takich jak Islandia i Holandia, gdzie olej napędowy jest stosunkowo drogi, istnieje większa zachęta do przejścia na elektryczny samochód ciężarowy.

Kraj, w którym paliwo jest tanie, może również być bardziej niezdecydowany, aby inwestować w infrastrukturę eHGV z obawy przed zrażeniem do siebie tradycyjnych flot samochodów ciężarowych, które w rezultacie mogą wybrać alternatywne trasy.

Przyszłość elektrycznych pojazdów ciężarowych w Europie

Elektryczne pojazdy ciężarowe to długoterminowa przyszłość transportu drogowego. Są one nie tylko tańsze w eksploatacji, ale wraz z nowymi inwestycjami i budową infrastruktury w szybkim tempie, staną się one również znacznie bardziej opłacalne finansowo i strategicznie.

Oprócz korzyści ekonomicznych, elektryczne pojazdy ciężarowe są również ważne ze względu na ich wkład w realizację celów środowiskowych, takich jak Net Zero. Ponieważ tradycyjne samochody ciężarowe są trucicielami na dużą skalę, emisje zaoszczędzone przez eHGV będą odczuwalne w czystszym powietrzu w całej Europie.

Wygląda na to, że następujące trendy będą miały wpływ na elektryczne pojazdy ciężarowe w przyszłości:

  • Smart truck parks: Truck parks in the future will evolve to better accommodate eHGVs alongside other smart technological advancements. These truck parks may include up-to-date ultra-fast charging stations, diagnostic machines, battery swap stations, and automated cleaning services, among other features.
  • Increased EU regulations: Low Emission Zones (LEZs) already exist in a number of cities (e.g. Paris, Berlin, and Milan) with more European cities likely to follow suit with more stringent EU transport regulations. Fleet operators may opt for eHGVs to meet EU regulations or retrofit their HGVs with cleaner technologies, like smart tachographs.
  • AI implementation: AI technology has already had a profound sustainability impact across road haulage — with applications in route optimisation, predictive maintenance, and autonomous vehicle development. Electric vehicles will likely incorporate AI to help drive sustainability in the haulage industry over the coming decades.
  • Sustainability: The shift to eHGVs is part of a wider global push toward sustainable living. The effects of extreme weather, including heatwaves and floods across Europe, show no sign of slowing due to climate change. Moving to electric HGVs is one way the world is reducing its dependence on fossil fuels.
  • Fuel variety: During the transition to cleaner fuel sources, there will be a variety of HGV types on the road throughout the 2030s. Many will be older diesel models, some will be electric, and others will be powered by alternative fuels such as biofuel made from renewable biomass sources.

Mądrzej zarządzaj kosztami eHGV

Elektryczne pojazdy ciężarowe to przyszłość, co do tego nie ma wątpliwości. Korzyści ekonomiczne i środowiskowe sprawią, że w nadchodzących latach coraz więcej operatorów flot i kierowców przestawi się na elektryczne pojazdy ciężarowe. To, jak długo potrwa ten okres przejściowy, zależeć będzie od tego, jak szybko Europa rozwinie swoją infrastrukturę ładowania pojazdów elektrycznych.

Obecnie istnieją duże obszary kontynentu, na których pojazdy eHGV nie są opłacalne i wymagają szerokiej optymalizacji tras ze względu na ich krótszy zasięg. Ponadto koszty początkowe mogą zniechęcać niezależnych kierowców i mniejszych operatorów flot.

Technologia i infrastruktura będą nadal ulepszane, a już teraz istnieją usługi zaprojektowane tak, aby zarządzanie flotami eHGV i związanymi z nimi kosztami było jak najprostsze. Od optymalizacji tras i zarządzania flotą po mapy parkingów i myjni, SNAP sprawia, że transport ciężarowy jest prosty.

Zarejestruj się w SNAP już dziś

Udostępnij

Inni również czytają...

Header Image

środa 11 marca 2026 • Wiadomości branżowe

PARKOWANIE CIĘŻARÓWEK W EUROPIE: ZASADY, LUKI, RYZYKO

Guest

Ask most fleet operators what makes life harder than it needs to be and you’ll hear the same answer across Europe: truck parking.Drivers have to stop. Hours rules and rest requirements make that non-negotiable. But on many of Europe’s busiest transport corridors, finding a safe, legal place to park is still uncertain. Capacity is low, security varies widely and most urban hubs aren’t built with HGVs in mind.That pressure has consequences. When designated areas are full, drivers are pushed towards places that were never intended for HGV parking: slip roads, access ramps and industrial estates. Compliance becomes a choice between two risks: stop where you shouldn’t, or keep driving when you shouldn’t.When truck parking overflows into unsuitable places, the environment becomes dangerous: poor visibility, high speeds, unpredictable manoeuvres and limited escape routes. starkly in February 2026, reporting fatal crashes in Germany and Belgium involving stationary lorries. The article challenges the easy explanation of “illegal parking” and points back to the underlying cause: drivers were out of driving time and the spaces were gone.In addition, a shortage of truck parking in Europe doesn’t just mean “no space”; it often means the only available space is poorly lit, unmonitored and isolated. That elevates the risk of theft and driver harm, which can have a knock-on effect for supply chain reliability.Poor parking provision also affects workforce sustainability. When drivers face uncertainty around legal, safe stopping, it makes the role harder and less attractive – compounding .For a long time, the conversation about truck parking focused on enforcement: where you can’t park and the penalties that follow. Increasingly, the focus is moving towards provision: where drivers can stop safely, reliably and legally. Under revised Trans-European Transport Network (TEN-T) rules, EU Member States must ensure the development of certified secure parking . The same requirement sets expectations for the location of truck parking. It must be immediately on the network or within 3km of an exit, which will have benefits for route planning. Alongside this shift, the European Commission positions safe and secure truck parking as a priority within its Intelligent Transport Systems work, including the need for to help drivers locate suitable sites.But the EU isn’t just asking Member States to add more truck parking spaces. It’s also defining what “safe and secure” means. In April 2022, the European Commission adopted EU standards for , categorising sites into four security levels: bronze, silver, gold and platinum. The intention is to create transparency for drivers and fleets, and to support investment by giving operators a clear target to design and audit against.This sits against a significant capacity gap. A European Commission study estimates a across the bloc, with the gap potentially rising towards half a million by 2040 if the network does not scale at the pace freight demand requires.Looking at more practical aspects of the situation, what are HGV parking rules and regulations in Europe?At first glance, HGV parking rules across Europe look consistent: Motorways are not designed to absorb overflow parking. Hard shoulders exist for emergencies and safety buffers. Access ramps are not for planned stopping.Urban areas add a layer of complexity. Local restrictions and enforcement are common because HGV parking competes with residents, retail and public space – and because badly parked vehicles create safety risks.Rules around HGV parking in the UK are clear. Trucks should use designated areas such as motorway services, truckstops and lorry parks. Conversely, drivers must avoid parking in locations that create risks, such as pavements, verges and central reservations. Restrictions around parking in residential areas vary by local authority, so it’s vital to check if this is unavoidable. The major constraint is supply. The RHA’s estimate of an , with very high utilisation on key routes, helps explain why informal and unsafe parking persists even where drivers know it isn’t ideal. In 2022, the Department for Transport across England, aimed at better rest areas and more secure parking, framed as part of a broader programme to improve roadside facilities.In Germany, motorway stopping rules are anchored in the (StVO), which makes clear that stopping on the autobahn – including the hard shoulder – is prohibited except in emergencies. That means running out of driving time is not treated as justification. Fines increase if obstruction or danger is caused, and enforcement is active on heavily used corridors. Poland follows the familiar motorway rule that hard shoulders are reserved for breakdowns and emergencies. The nuance appears within cities, where tonnage-based entry restrictions and are common. Overnight HGV parking in urban areas can require municipal approval and enforcement varies between municipalities. For cross-border fleets, that means treating urban stopping as permission-led rather than assumed.France reinforces the same principle through the . Articles R417-9 and R417-10 classify dangerous or obstructive parking offences, and stopping on autoroute carriageways or shoulders is prohibited except in cases of absolute necessity. Penalties can include fines and licence points.However, publishes dedicated information for secure truck parking on its network, reflecting how motorway operators guide HGV stopping into appropriate locations.Spain’s prohibits stopping on motorway shoulders except in emergencies, aligning with broader European practice. Additional complexity lies at municipal level. Many cities operate local overnight bans or restrict HGV parking to designated industrial zones, with enforcement handled by local police rather than motorway authorities. That creates a layered compliance environment: legal on the motorway network does not automatically mean legal in urban areas.To highlight positive developments, that a truck parking facility in La Jonquera became the first in Spain to receive TAPA certification, describing measures such as controlled access, fencing, lighting and continuous monitoring.Italy distinguishes clearly between motorway carriageways, ramps and designated service areas. Stopping on access or exit ramps is explicitly prohibited, and enforcement around motorway infrastructure is consistent. Importantly, Italy differentiates between aree di servizio (full service areas with facilities) and simpler rest or parking lay-bys, which may not support overnight welfare needs. However, Italy is also seeing new secure truck parking developments focused on welfare and security, reflecting the wider European momentum towards better provision.Across Europe, an additional regulatory layer now shapes truck parking decisions: Low Emission Zones (LEZs) and restricted urban traffic zones. Cities in France (Crit’Air), Germany (Umweltzonen), Spain (Zonas de Bajas Emisiones) and Italy (ZTL areas) impose vehicle-class or permit requirements that can apply even to stationary vehicles within the zone. A driver who parks overnight in a restricted area without the correct classification or registration risks fines – even if the stop itself is otherwise legal. Across Europe in 2026, the rules are clear. The constraint is capacity, especially near urban hubs and on high-volume corridors. For fleets, this has a practical impact: European truck parking can’t be left to chance at the end of a shift. It needs to be planned with the same seriousness as , routing, driver hours and security – because when the network fails to provide legal space, every other compliance system gets squeezed.SNAP can help. .

Header Image

czwartek 26 lutego 2026 • Wiadomości branżowe

KOBIETY W TRANSPORCIE: ODBLOKOWYWANIE NIEWYKORZYSTANYCH TALENTÓW

Guest

Across the UK, around . They transport food to supermarkets, materials to construction sites and goods to ports and distribution centres. They underpin daily life and economic stability, forming a critical part of the UK’s national infrastructure.Yet only around . That amounts to roughly one per cent of the UK HGV workforce, according to reporting by . For an industry facing long-term recruitment pressure, that figure raises important questions about where future talent will come from and how the sector presents itself to potential entrants.There are signs of progress, however. The percentage of from 6.7% in 2011/12 to 9.7% by 2021/22. Over the past decade, women securing Category C and C+E licences increased by 144%, according to SME Web. More women are clearly choosing to train and qualify. The pipeline is widening, but the proportion of women behind the wheel remains marginal.Women have not been entirely absent from road transport. One of the earliest recorded female truck drivers was, who began driving heavy vehicles in the United States in 1918. During wartime periods in both the US and the UK, women stepped into transport roles out of necessity. Then, in the 1960s, became the UK’s first long-distance lorry driver, often working 100-hour weeks.However, outside exceptional circumstances, haulage has traditionally been male dominated. Cultural perceptions, physical assumptions about the work and the lifestyle associated with long distance driving have all played a part. Only in recent decades has participation begun to shift in a more sustained way.The reasons for low female participation are not limited to awareness. Structural and practical barriers remain.Facilities are a big concern. Professional drivers depend on secure parking, clean rest areas and appropriate welfare provision. For many years, roadside infrastructure has struggled to meet demand across the board. When rest stops are inadequate, poorly lit, feel unsafe or lack privacy, this can discourage women from joining the sector.Working patterns also play a role. Long-haul journeys can involve overnight stays and time away from home. While many drivers value the independence that comes with the role, the perception of work-life balance may deter some women, especially those with caring responsibilities. There is also the issue of visibility. When only one per cent of drivers are women, prospective candidates may struggle to see themselves in the sector. In addition, menopause symptoms such as fatigue, sleep disruption, hot flushes and anxiety can be difficult to manage in roles that involve long hours, limited access to private facilities and time away from home. In sectors where welfare provision is already under pressure, a lack of understanding or practical support can lead to experienced drivers leaving the workforce.For haulage, this is not a peripheral issue. Retaining experienced drivers is as important as attracting new entrants. Change is not confined to driving roles. Across the broader transport and logistics ecosystem, women are increasingly visible in management, planning and policy functions.The shows that leadership representation by women has increased from 26% to 36% in recent years. However, much of this growth has taken place outside core operational functions. Senior representation within frontline transport roles remains comparatively limited.Several industry organisations are addressing this gap. Women in Transport offers mentorship opportunities, while everywoman recognises excellence through its , raising the profile of female professionals across the sector. The Chartered Institute of Logistics and Transport has also announced a new , aimed at supporting career progression and professional networks.Alongside this, community initiatives such as demonstrate that interest and engagement are growing. The spotlighting female drivers and employees, further increasing visibility. Collectively, these platforms help challenge outdated perceptions and provide practical support for women entering or advancing within the industry.For the UK haulage sector, this is not just a diversity conversation. It is a strategic one.Previous industry reporting has highlighted the scale of recruitment pressure across logistics. The that tens of thousands of new drivers will be required in the coming years to maintain supply chain stability. At the same time, the existing workforce is ageing.With only one per cent of drivers currently women, a significant proportion of the potential labour market remains underrepresented. If participation rates were to move closer to parity with the wider workforce, the impact on recruitment could be substantial.There is also evidence that inclusive cultures contribute to improved retention and engagement. A sector that demonstrates visible progression pathways, fair access to training and appropriate welfare provision is likely to appeal more broadly across demographics.Progress will not accelerate through awareness alone. Structural changes are needed.Investment in safe, well maintained roadside facilities is fundamental. Secure parking, adequate lighting and clean welfare amenities benefit all drivers and remove avoidable barriers to entry.Flexible working models, where operationally feasible, can broaden appeal. This may include regional route design, job sharing arrangements or clearer progression pathways from warehouse and planning roles into driving positions.Funded licence pathways and apprenticeships can also reduce financial barriers. As previously outlined, the cost of training can be significant. Targeted funding initiatives aimed at underrepresented groups can support a more balanced intake.Finally, transparency around workforce data matters. Publishing gender breakdowns, monitoring progression rates and setting measurable objectives signal that inclusion is being taken seriously.International Women’s Day provides an opportunity to reflect on how far the UK haulage industry has come and how far it still has to go. The rise in female licence acquisition and test pass rates demonstrates that interest exists. Leadership representation is improving in some areas and support networks are expanding. However, the scale of underrepresentation remains stark.Haulage is central to national resilience. It keeps shelves stocked, infrastructure projects supplied and trade flowing. Ensuring that this workforce reflects the full breadth of available talent is not simply a question of equity. It is a matter of long term sustainability.Supporting women in haulage also means improving the day-to-day realities of life on the road. Access to secure parking, well-lit rest areas and appropriate facilities is fundamental to retention and wellbeing for all drivers. SNAP’s intruck app helps all drivers locate and book trusted truck stops across the UK and Europe, giving fleets greater visibility and drivers greater confidence wherever their route takes them. .

Header Image

wtorek 03 lutego 2026 • Wiadomości branżowe

ROZWÓJ ZINTEGROWANYCH KORYTARZY LOGISTYCZNYCH: DLACZEGO MAJĄ ZNACZENIE DLA PRZEWOŹNIKÓW

Guest

For decades, European haulage has been built around road networks. Although rail, inland waterways and ports have always played a role, most freight journeys relied on HGVs to bridge the gaps. That model is now being reshaped.Across the EU, governments and infrastructure bodies are investing in integrated logistics corridors – long-distance, multimodal routes designed to move goods more efficiently across borders while reducing congestion, emissions and pressure on roads. For hauliers, these corridors are not an abstract policy concept. They are already influencing where trucks can travel, how journeys are planned and the technologies that fleets must adopt.Understanding how these corridors work – and what they mean in practice – is becoming essential for operators covering international routes.In Europe, integrated logistics corridors sit alongside the EU’s Trans-European Transport Network (TEN-T). This long-term programme is designed to connect member states through coordinated road, rail, port and inland waterway infrastructure.At the core of this system are : Baltic-Adriatic North Sea-Baltic Mediterranean Orient-East Med Scandinavian-Mediterranean Rhine-Alpine Atlantic North Sea-Mediterranean Rhine-DanubeRather than treating road, rail and ports as separate systems, these corridors aim to integrate them. As such, there are aligned infrastructure standards, digital systems and operational rules, allowing freight to move more smoothly from origin to destination.In short, they prioritise multimodal freight. That might mean containers transferred seamlessly between ship, rail and truck, or trailers loaded onto trains for part of a journey before returning to the road network.One example is the use of , where entire HGVs are transported on low-floor rail wagons. Drivers often travel with their vehicles, resuming road journeys at the other end. Although they are typically associated with Alpine regions, Spain is investing heavily in to improve transport links. To make this coordination possible, logistics corridors rely heavily on digital infrastructure, including: Multimodal traffic management systems that coordinate rail slots, terminal capacity and road access. Digital freight documents to reduce paperwork at borders and terminals. and GNSS positioning to support compliance and monitoring. Real-time data sharing between infrastructure operators, logistics hubs and enforcement bodies.The goal is not to remove road haulage from the equation, but to make it part of a wider, more controlled system.Key European road routes are subject to high volumes of traffic, resulting in congestion and bottlenecks. Integrated corridors aim to relieve pressure by shifting some freight to rail or waterways where possible.In addition, recent data suggests that road transport accounts for . Integrated corridors support EU climate targets by encouraging use of other forms of transport, which will improve traffic flow and reduce stop-start congestion.For operators, the benefits of integrated logistics corridors are tangible, if not immediate. One of the most significant advantages is more predictable cross-border movement. Over time, this reduces uncertainty around journey times and improves scheduling for international routes.Corridors also expand options when road-only transport becomes constrained. Rolling highways and intermodal terminals can provide practical alternatives during periods of congestion, severe weather or regulatory restriction. At the same time, integrated digital systems improve visibility across journeys, giving fleet managers better data to plan rest breaks, terminal access and driving hours with greater accuracy and confidence.There are commercial implications too. By shifting long-haul legs to rail and reserving road transport for firstand last-mile delivery, some operators may limit their exposure to low-emission zones and urban access restrictions. In addition, trucks tied up on long-distance international routes are freed up for shorter, higher-frequency routes linked to logistics hubs and terminals. In parallel, removing the most expensive kilometres from a journey – those affected by , congestion or restrictions – can reduce operating costs. For hauliers that adapt their operating model, profitability becomes less about distance travelled and more about efficiency, reliability and the ability to deliver consistent service within tighter, more controlled time windows.Despite the advantages, integrated logistics corridors also introduce new complexity for hauliers. In several parts of Europe, restrictions on HGV movements are already in force, including night bans and quota-based access. As corridor strategies expand and environmental pressures increase, these measures could become more widespread and tightly enforced, adding constraints to route planning and scheduling.Progress across corridors is also uneven. While some routes benefit from modern terminals and upgraded rail links, others, such as the Rhine-Alpine corridor suffer from limited rail capacity, congested hubs and infrastructure gaps. In these areas, the promised efficiency gains can be undermined by delays and bottlenecks rather than resolved by them. This challenge is compounded by the complications of multimodal transport. Rail and terminal slots often involve advance booking and fixed timetables, reducing the flexibility that road-only operations have traditionally relied on to absorb disruption.Digital integration brings its own demands. Although shared data systems, smart tachographs and electronic documentation offer long-term efficiency, upfront investment in compatible fleet management tools is needed, alongside driver training and process change. For some operators this transition can be resource-intensive.Perhaps the most significant challenge, however, lies in competition. Integrated corridors tend to favour operators that can move freight predictably, digitally and across modes. Smaller or road-only operators may find themselves under pressure from larger fleets, intermodal specialists or logistics integrators offering bundled, end-to-end corridor solutions.For international hauliers, integrated corridors affect planning. Route choice is no longer just about distance and tolls. It involves:Assessing where road access may be limited. Identifying intermodal alternatives. Managing driver welfare across longer, more complex journeys. Ensuring compliance across multiple systems and jurisdictions.Fleets that understand how these corridors function and plan accordingly will be best placed to adapt as rules tighten and expectations rise.Integrated logistics corridors are reshaping how transport moves across Europe. They bring opportunities for greater efficiency and resilience, but also introduce new layers of operational and regulatory complexity for hauliers. As road transport becomes more tightly integrated with rail, ports and digital systems, driver welfare, planning certainty and access to reliable infrastructure matter more than ever. Fleet managers need clear visibility and control over costs, alongside confidence that drivers can stop and rest safely.Through our network of safe, reliable truck stops, paired with integrated payment solutions, we make life on the road simpler for both drivers and operators.